Szlak Dębów Królewskich

Ścieżka przyrodniczo-historyczna Szlak Dębów Królewskich i Książąt Litewskich wyznaczona w sercu Puszczy Białowieskiej, na terenie Nadleśnictwa Białowieża, to z pewnością jedno z nielicznych miejsc w Polsce, gdzie podczas niespełna godzinnego, nieśpiesznego, spaceru, zobaczymy kilkanaście imponujących dębów, których wiek sięga nawet 500 lat…

Szlak Dębów Królewskich

to jedna z najciekawszych atrakcji Puszczy Białowieskiej. Odwiedzający te tereny koniecznie powinni wpisać ją na listę miejsc do zobaczenia. Przejście jej nie zajmuje dużo czasu, a mamy okazję nie tylko obcować z wiekowymi drzewami, ale też z miejscem o ciekawej historii.

Okruchy historii

Ścieżka zlokalizowana w dolinie rzeki Łutowni, w uroczysku Stara Białowieża, które znajduje się w odległości ok. 5 km od Białowieży i ok 1 km od wsi Pogorzelce. Nazwa miejsca sugeruje, że znajdowała się tu osada zanim została założona miejscowość Białowieża. Istotnie, osadnictwo z czasów średniowiecza na tym terenie potwierdziły badania archeologiczne, do których przyczynkiem stały się kawałki kafli piecowych i wypalona glina znaleziona w bryle korzeniowej przewróconego w tym miejscu dębu. Zdarzenie miało miejsce w 2005 r., a podczas badań wykonanych w kolejnych kilku latach natrafiono min. na fundamenty i ślady pieców. Fragment kafli garnkowych, których nazwa bierze się od kształtu naczyń glinianych z prostokątnym brzegiem (polecam podejrzeć w internecie) był wytwarzane w określonych latach na przestrzeni dziejów co pozwoliło badaczom na stwierdzenie, że miejsce było użytkowane przez ludzi co najmniej w okresie od końca XV w do drugiej połowy XVI w. Ponadto znalezione w tym miejscu ozdobne fragmenty gzymsów pieca przemawiają za tym, iż miejsce było własnością kogoś możnego, a to prowadzi nas do legendy mówiącej iż na tym terenie stał dwór myśliwski króla Zygmunta Augusta. To nie koniec ciekawostek archeologicznych Starej Białowieży… Badacze w głębszych warstwach natrafili na fragmenty naczyń glinianych wykonanych bez użycia koła garncarskiego datowane na przełom IX i X w.

Choć sama ścieżka nie pozwala na bezpośrednie obcowanie z ciekawostkami archeologicznymi to przemierzania jej ze świadomością, że przed setkami lat krzątali się tutaj ludzie tylko dodaje jej atrakcyjności. Tymczasem obecnie teren, przez który prowadzi ścieżka jest z pewnością bliski wyobrażeniu, jaki wiąże się ludziom ze słowem „puszcza”. Gesty las z z licznymi starymi dębami przykrył zupełnie ślady osadnicze sprzed wieków, a o których dowiedzieliśmy się jedynie dzięki badaniom archeologicznym.

Ścieżka należy do krótkich, ma nieco ponad pół kilometra długości i prowadzi drewnianą kładką przez co mogą bez przeszkód skorzystać z niej osoby na wózkach czy rodziny z małymi dziećmi. Przy ścieżce znajduje się kilkanaście tabliczek z informacjami na temat dębów, przy których się znajdują (nie wszystkie drzewa są dobrze widoczne ze ścieżki). Podano przybliżony wiek i rozmiary drzew. Zwara uwagę fakt, że dęby nie są tak bardzo wysokie, jak mogłoby to wynikać z ich wieku. Mają najczęściej około 30 m wysokości, co sugeruje, że nie wyrosły w zwartym drzewostanie i być może zostały posadzone ręką człowieka… Przy okazji warto wspomnieć, że istnieje pojęcie „klasyczny dąb białowieski” i odnosi się do wyjątkowo potężnych drzew, które wyrosły w zwarciu dzięki czemu ich korona jest wysoko osadzona, całe drzewo powinno mieć co najmniej 36 m wysokości, a pień pozbawiony gałęzi do 15 m od ziemi.

Imiennicy królów

Dęby będące główną atrakcją ścieżki nazwane są imionami władców polskich i litewskich związanych z puszczą, a na tabliczkach – oprócz wspomnianych wyżej informacji dotyczących samych drzew – przeczytamy ciekawostki historyczne. Lektura wpisów, choć w skrótowej – dostosowanej do miejsca podania – formie szybko wzbogaci naszą wiedzę na temat Puszczy Białowieskiej. Dla przykładu, z tabliczki „Dąb Władysław IV” dowiadujemy się, że ów król wybudował zamek myśliwski nad Narewką, a wydana przez niego w 1641 r. „Ordynacja Puszcz Królewskich” wprowadziła ich ścisłą ochronę, a do Puszczy Białowieskiej wjazd był dopuszczalny tylko na podstawie pisemnego zezwolenia króla. Na tabliczce przy 300-letnim dębie nazwanym Maria Józefa znajdziemy zapis „Królowa Maria Józefa, żona III Augusta Sasa, uczestniczyła w polowaniu w Puszczy Białowieskiej 20 sierpnia 1752 r., w czasie którego, siedząc w altanie dla pary królewskiej, własnoręcznie ubiła 20 żubrów”. Już tak, wydawałoby się, lakoniczne informacje na temat relacji możnowładców z puszczą po części wyjaśniają fenomen tych terenów. Ich status królewskiego łowiska pozwolił na zachowanie puszczy w wielu miejscach w stanie bliskim naturalnemu, a pierwsza eksploatacja tutejszych lasów na dużą skalę miała miejsce dopiero w czasach zaborów.

Jest to z pewnością jedna z najczęściej odwiedzanych ścieżek przyrodniczych w kraju, które leżą na terenach Lasów Państwowych. Miejscowe Nadleśnictwo Białowieża zdecydowało się na dzierżawę ścieżki firmie zewnętrznej, która pobiera opłaty za wstęp, ale jest zobowiązana do bieżącego utrzymania tego terenu. Dzierżawca zasadniczo dba o porządek, wywozi śmieci, kosi trawę i wykonuje drobne remonty.

  • 22.10.2021